Felieton - Dokąd zmierzasz Rumio!?

Dokąd zmierzasz Rumio!?

W kończącej się  kadencji Rady Miasta zapadało wiele dziwnych i niezrozumiałych decyzji radnych, przypomnę niektóre z nich..
•    Oto radni koalicji nie podnieśli rąk do góry, za zdobyciem dodatkowych pieniędzy na budowę ulicy Częstochowskiej. Inwestycja ta byłaby dla nas nie tylko o milion złotych tańsza. (tyle można było uzyskać dofinansowania z tzw. Schetynówek) ale  zakończyła by się przed rozpoczęciem remontu ronda prezydenta L. Kaczyńskiego. Powiedzieli nie bo…nie, bez żadnej rozsądnej argumentacji.
•    Nie podnieśli rąk za przedłużeniem nowoczesnej linii trolejbusowej z Gdyni do Rumi (z 50% dofinansowaniem UE!)
•    ani za planem dla rozbudowy AUCHAN (dodatkowy milion zł dochodu rocznie),
•    ani za uchwalaniem planów przestrzennego zagospodarowania (nie tylko zabezpieczają  ład architektoniczny ale  podnoszą wartość działek budowlanych!).
•    podnieśli ręce za zabraniem dofinansowania dla najprężniej działającego domu kultury w naszym mieście.
Itd., itp.  Zawsze z przedziwną, pokrętną  argumentacją sprowadzającą się w gruncie rzeczy do „Nie bo Nie”.
Radni koalicji rządzącej wprowadzili też  zakaz bezpośrednich transmisji telewizyjnych z sesji, ostatnio zakazują nawet dyskusji radnym zgłaszając wnioski o zamknięcie dyskusji jeszcze przed jej rozpoczęciem. Nie dopuszczają także do  głosowań imiennych, których cechą jest to że z protokołu obrad wynika kto jak głosował! Ostatnio przewodniczący rady nie pozwala na zabranie głosu przedstawicielowi rodziców, którzy licznie przybywają na sesję, np.  w słynnej sprawie rozbudowy SP1! Wszystko z argumentacją „Nie bo Nie”. 
Dlaczego się tak dzieje?
Pragnę przypomnieć pewien znamienny obrazek z jednej z sesji budżetowych, trwającej do bardzo późnych godzin nocnych. Tak relacjonował przebieg tej sesji red. Marcin Lange (Goniec Rumski z 7.03.2007): „Trzy osoby  oprócz radnych i dziennikarzy dotrwały na widowni do końca sesji Rady Miejskiej, na której uchwalano budżet miasta. Byli to Roman Knop - radny powiatu,   Grzegorz Szalewski - szef NZOZ nr 1 w Rumi oraz Kazimierz Klawiter. I widać było, że budżet ich bardzo interesuje, bo często podczas obrad wymieniali się oni swoimi spostrzeżeniami z radnymi. Można też było zaobserwować swoisty „taniec rąk” Grzegorza Szalewskiego. Jego dłonie układały się w pięści ze skierowanym kciukiem w dół lub w górę a czasem w literkę T  podobną do gestu jakim sportowi trenerzy proszą o czas czyli krótką przerwę” i dalej  „podczas głosowania pierwsi podnosili ręce przewodniczący i jego dwóch zastępców a po ułamku sekundy …pozostali radni PO i Pis. Przypominało to tzw. meksykańską falę…”.
Nie wiem  dokładnie co oznaczały te gesty, tak jak nie wiem dlaczego radni koalicji głosowali czasem wbrew logice i wbrew rozumowi. Jednak to zdarzenie oraz  wiele innych zachowań radnych koalicji, nakazują postawić fundamentalne pytanie czy  decyzje Rady Miasta zapadają w gremiach radnych? Z ustawy  wynika bowiem w sposób jednoznaczny, że tylko radni są mają prawo i obowiązek podejmowania uchwał Rady Miasta. To prawo nie przysługuje nikomu innemu, nawet najbardziej zasłużonym i zacnym obywatelom miasta!
Dokąd więc zmierza Rumia? To pytanie jest szczególnie ważne w kontekście opisanego wyżej obrazka z sesji i nadchodzących wyborów samorządowych. Wiemy, że dziewięciu  radnych koalicji KRN-PiS stworzyło nowe  stowarzyszenie Powiat Grodzki Rumia,  które wystawia kandydatów na radnych w KWW Samorządność Rumia. Twarzami tego ugrupowania są dwaj zacni, wytrwali obywatele naszego miasta , towarzyszący radnym  podczas nocnej sesji budżetowej.
                                                                                                                                                   Tadeusz Piątkowski


Autor: Tadeusz Piątkowski

Kim jesteśmy

Kontynuujemy tradycje zapoczątkowane kilkanaście lat temu, w ugrupowaniu "Zasady, Nie Układy”. Ta nazwa to niezmienne credo naszego działania.

więcej >>

NASI RADNI: Grażyna Pol

Rumianka od 38 lat. Wykształcenie wyższe pedagogiczne (WSP w Słupsku). Mężatka - mąż Tadeusz lat 48, syn Sebastian lat 26, córka Julia lat 13. Przez ...

więcej >>

Pół żartem, chociaż serio

To sprawy zbyt poważne, by mówić o nich serio Ludzie, miasto, władza, życie. Opinie, spostrzeżenia i komentarze radnych Gospodarności.