Felieton - ZAMIAST SZKLANEJ KULI…

ZAMIAST SZKLANEJ KULI…

Prawie cztery lata temu, nad rozpoczynającą kadencję Radą Miejską, zawisła złowroga wróżba. Wróżba z krzeseł. Ponury ten prognostyk wieszczył poplątane drogi nowiutkiej Rady,  pełne sporów, oskarżeń i ciągłej walki podjazdowej z Burmistrzem.
Krzesła? Najstarsze wyrocznie z delficką na czele nie znały i nie znają takiego magicznego instrumentu! I dotąd świat by go nie poznał, gdyby nie twórcza inwencja prominentnych przedstawicieli większościowej koalicji, która obecnie nazywa się „PiS i  KRN”

„A jak się stało, opowiem.” To było jedna z pierwszych sesji. Zdumionym oczom radnych „Gospodarności” ukazała się kompletnie przemeblowana sala posiedzeń. Koalicyjna większość Rady przybyła najwcześniej i szybciutko siadła na dotychczasowych miejscach swoich przeciwników! Ale to jeszcze nic! Miejsca pani Burmistrz i jej ludzi – też były zajęte. A „zdobywcy” wyznaczyli krzesła dla władzy wykonawczej pod ręką przewodniczących Rady, poniżej podwyższenia Prezydium.
Oczywiście Burmistrz nie zaakceptowała tego symbolu i od tej pory przez kolejne lata kadencji – „u stóp” panów Przewodniczących Rady – ciągle stoją puste stoły i krzesełka – wróżba i znak.
Tak więc co przenikliwsi obserwatorzy [ja, naiwny żuczek, do nich niestety nie należałem] od razu mogli przewidzieć, że o żadnej partnerskiej współpracy z tą Radą mowy być nie może.

No i sprawdziło się. I nadal się sprawdza. Przecież na najnowszej, sierpniowej sesji - wszystko było tak jak zawsze! Porozumienie z „Auchan” dające miastu tak z półtora miliona rocznie  - NIE!  Plan zagospodarowania Szmelty kładący kres możliwościom chaotycznej zabudowy i chroniący Rumię przed „wielką wodą”  -  NIE!  Korzystne bonifikaty dla ludzi pragnących wykupić ziemię pod swoimi domami z dzierżawy wieczystej – NIE!  Polityka parkingowa miasta – NIE! ... NIE,NIE,NIE!!!
A tym razem najgorsze było NIE dla dodatkowych funduszy potrzebnych do sfinansowania wzmocnienia świeżo odsłoniętych, a nadwątlonych fundamentów  rewitalizowanej „Jedynki” – najstarszej rumskiej podstawówki. Tu konsekwencje mogą być groźne – zaprzestanie rozpoczętej, rozgrzebanej rozbudowy działającej szkoły,  a nawet możliwość katastrofy budowlanej!

Pewnie będą kolejne sesje dodatkowe, pewnie Burmistrz wywalczy w końcu potrzebne fundusze - ale do końca [na szczęście bliskiego] obecnej kadencji  - już nic się nie zmieni. Rada będzie nadal usiłowała „kręcić” Burmistrzem,  jak przysłowiowy ogon – psem.
A na straży tych zacnych zamiarów stoi nadal symboliczny, choć realny - rządek pustych krzesełek. Niech tylko komuś się nie przyśni!


Autor: Zbigniew Rachwald

Kim jesteśmy

Kontynuujemy tradycje zapoczątkowane kilkanaście lat temu, w ugrupowaniu "Zasady, Nie Układy”. Ta nazwa to niezmienne credo naszego działania.

więcej >>

NASI RADNI: Grażyna Pol

Rumianka od 38 lat. Wykształcenie wyższe pedagogiczne (WSP w Słupsku). Mężatka - mąż Tadeusz lat 48, syn Sebastian lat 26, córka Julia lat 13. Przez ...

więcej >>

Pół żartem, chociaż serio

To sprawy zbyt poważne, by mówić o nich serio Ludzie, miasto, władza, życie. Opinie, spostrzeżenia i komentarze radnych Gospodarności.