Felieton - Ekshumacja czy pochówek...

Ekshumacja czy pochówek...


Sierpniowa  sesja RM miała rozstrzygnąć ważną kwestię związaną z remontem i rozbudową  SP 1, przy ul. Kościelnej. Realizacja tej inwestycji rodziła się w bólach. Radni KRN-PiS nie chcieli dopuścić do jej realizacji. Dopiero zagrożenie referendum w sprawie odwołania Rady Miasta, audycje telewizyjne i przybycie setki rodziców na sesję zmieniło ich formalne stanowisko w tej sprawie. Inwestycja, warta jest  około 9 mln złotych, przy czym w tym roku w budżecie zarezerwowano  jedynie 300 000 złotych. Wybrana w przetargu firma przystąpiła do prac szerokim frontem, angażując się rzeczowo w znacznie większy zakres robót, niż miasto może jej zapłacić w tym roku.

Podczas robót, przy odkrywania fundamentów natrafiono na resztki grobów a przy tym fundamenty okazały się być w znacznie gorszym stanie niż zakładano. Wymagało to znacznego zwiększenia zakresu robót. Po pierwsze należało przeszukać teren i sprawdzić czy są tam jeszcze inne groby, znalezione szczątki pochować na cmentarzu oraz dokonać  wzmocnienia fundamentów. Prace te firma remontowa musiała zlecić innym specjalistycznym wykonawcom. Wiadomo pochówek, ekshumacje czy wzmocnienie fundamentów (najczęściej metodą iniekcji strumieniowej) to wybitnie specjalistyczne prace wykonywane przez wąsko specjalistyczne firmy. Mogła też przerwać prace i czekać na wyłonienie wykonawców  przez miasto. Tyle tylko, że to rozwiązanie oznaczało dalsze wielotygodniowe opóźnienie w realizacji inwestycji. Inwestycji, której pierwszy etap miał zakończyć się przed rozpoczęciem roku szkolnego! Więc wykonawcy zrobili wszystko co tylko mogli aby inwestycję kontynuować z jak najmniejszym poślizgiem. Wynajęli firmę pogrzebową do pochówku, zlecili wzmocnienie fundamentów a sami wykonali prace wykopaliskowe związane z przeszukaniem terenu i wydobyciem szczątków. Pilne zlecenie zostało wykonane i musi być zapłacone. Jednak koszty dodatkowych prac, wykonanych w pilnym terminie, przekraczają kwotę którą firma budowlana ma otrzymać z miasta w tym roku! Nic dziwnego,  że wystąpiła do miasta o dodatkowe pieniądze, na nie przewidziane umową roboty. I wtedy właśnie, odbyła się sesja Rady Miasta. Podczas obrad, prowadzonych przez przewodniczącego Reclafa w stylu marnej komisji śledczej. Radni koalicji przyczepili się do faktury, wystawionej przez firmę realizującą fragment dodatkowych  robót na rzecz firmy wykonującej cały remont, tj. pochówek wykopanych szczątków ludzkich. Faktura ta opiewała na kwotę ponad 5000 zł. Tymczasem  w budżecie prace związane z pochówkiem i z ekshumacją (przeszukanie terenu, głębokie wykopy, prace ręczno mechaniczne,), burmistrz zaplanowała w wysokości znacznie wyższej niż te 5000 zł. I przez ponad godzinę przewodniczący Reclaf, łamiąc regulamin Rady Miasta, prowadził przesłuchania przedsiębiorcy pogrzebowego i urzędników miejskich w sprawie ...ekshumacji i w/w faktury! On naprawdę nie chciał (nie mógł?) zrozumieć, że pochówek to zupełnie inny zakres prac niż te związane z poszukiwaniem i wydobyciem szczątków ludzkich!

Sam fakt czy jeden z radnych rozumie istotę różnicy pomiędzy kosztami pochówku a kosztami ekshumacji ma drugorzędne znaczenie. Jednak brak zrozumienia przez przewodniczącego Rady, ma istotny wpływ na dalsze zamieszanie i opóźnianie rozbudowy SP1. Po  dyskusji bowiem Rada Miasta nie przyjęła propozycji budżetowych Burmistrz zmierzającej w do ratowania terminu realizacji remontu szkoły.

Tak więc zamieszanie w sprawie rozbudowy szkoły trwa w najlepsze, a dzieci..? No cóż, pierwszego wrześnie rozpoczynają rok szkolny. W szkole będącej także placem budowy. Mam nadzieję, że Burmistrz dokona cudów i nie pozwoli firmie zejść z placu budowy. Bo zatrzymanie remontu  byłoby katastrofą. Katastrofą kadencji Rady Miasta dowodzonej przez przewodniczącego Reclafa.


Autor: Tadeusz Piątkowski

Kim jesteśmy

Kontynuujemy tradycje zapoczątkowane kilkanaście lat temu, w ugrupowaniu "Zasady, Nie Układy”. Ta nazwa to niezmienne credo naszego działania.

więcej >>

NASI RADNI: Grażyna Pol

Rumianka od 38 lat. Wykształcenie wyższe pedagogiczne (WSP w Słupsku). Mężatka - mąż Tadeusz lat 48, syn Sebastian lat 26, córka Julia lat 13. Przez ...

więcej >>

Pół żartem, chociaż serio

To sprawy zbyt poważne, by mówić o nich serio Ludzie, miasto, władza, życie. Opinie, spostrzeżenia i komentarze radnych Gospodarności.