Najważniejsze informacje

25.08.2012 SZANOWNY PANIE PREMIERZE!

Przypominamy... NIK staruje w wyborach?

Przed wieloma laty, kiedy burmistrzem był Jan Klawiter, w Rumi realizowano tzw. kontrakt stulecia w zakresie kanalizacji miasta. Wówczas,  na chwilę  przed wejściem w życie ustawy o zamówieniach publicznych, została podpisana umowa z jednym wykonawcą na roboty kanalizacyjne. Jej zakres był następnie wielokrotnie powiększany, drogą aneksów, już w czasie gdy obowiązywała ustawa o zamówieniach publicznych, nakazująca wyłanianie  wykonawców w drodze przetargów. Grupa radnych zaniepokojona olbrzymią skalą rozrostu tych robót (i wzrostu ich kosztów) zlecanych w trybie bezprzetargowym, zwróciła się wówczas do NIK-u z prośbą o skontrolowanie tych działań władz miasta w tym zakresie.
NIK długo milczał w tej sprawie jak zaklęty. Aż wreszcie po 5 latach, niespodziewanie dla nas, NIK nam odpowiedział, przyznając, że w wielu miejscach działanie ówczesnego Zarządu  Miasta było niezgodne z prawem, informując jednocześnie, że wszystko to uległo już …przedawnieniu!
    I drugi obrazek z dnia wczorajszego. Oto ten sam Jan Klawiter, były burmistrz miasta, dwa dni przed ciszą wyborczą,  rozsyła do mediów jakieś nie podpisane dokumenty NIK-u, z których niektóre  posiada w wersji elektronicznej (pisane częściowo czerwoną czcionką!),  z których główny dokument nosi datę 16 listopada 2010roku! Tych dokumentów nie posiada jeszcze Urząd Miasta! Sprawa dotyczy oczywiście starej sprawy,  sprzed 6 lat, sprzedaży kilku małych działek pod stację benzynową NESTE.  Przypomnijmy, 4 lata temu badała tę sprawę prokuratura rejonowa, następnie prokuratura okręgowa, następnie sąd. Wszystkie decyzje w/w organów mówią o braku jakichkolwiek podstaw niegospodarności czy znamion czynu zabronionego.
Stawiamy pytanie do szefów NIK i do naczelnych władz Polski:
•    jak to się stało, że w jednej sprawie  dotyczącej kanalizacji realizowanej w czasach  Jana Klawitera, NIK czeka z wydaniem orzeczenia aż do przedawnienia się zarzutów a w drugiej sprawie, na dwa dni przed ciszą wyborczą  Jan Klawiter dysponuje  elektroniczną wersją  dokumentów NIK-u,  nie podpisanych, które usiłuje za wszelką cenę rozpowszechnić w mediach?

Co państwo o tym sądzicie?
Poniżej metryczka jednego z plików,  rozsyłanych przez Jana Klawitera oraz tajemniczego "Jana Domańskiego", którym , jak sprawdziliśmy nie jest sam Jan Domański.


Pozostałe aktualności:

Więcej w archiwum

Kim jesteśmy

Kontynuujemy tradycje zapoczątkowane kilkanaście lat temu, w ugrupowaniu "Zasady, Nie Układy”. Ta nazwa to niezmienne credo naszego działania.

więcej >>

NASI RADNI: Henryk Grinholc

Od wielu lat jest zaangażowany w działalność charytatywną. Wspomaga organizacje pozarządowe, kościoły, mieszkańców. Beneficjenci różnych akcji pomocowych zawdzięczają mu wsparcie zarówno finansowe ...

więcej >>

Pół żartem, chociaż serio

To sprawy zbyt poważne, by mówić o nich serio Ludzie, miasto, władza, życie. Opinie, spostrzeżenia i komentarze radnych Gospodarności.